foto relacja

Tarnica - Bukowe Berdo04.10.2009
Trasa: Wołosate - Tarnica - Bukowe Berdo - Muczne
Grupa: 41 osób

Wietrzne Bukowe Berdo

Wyjątkowo duża grupa dziś rusza w Biesy bo aż 41 osób już tradycyjnie postój w Brzozowie na mszę św. i dalej ruszamy do Wołosatego. Niestety nie wypalił plan aby dołączył do nas kolega z Nowego sącza ale jesteśmy z nim umówieni i na pewno spotkamy się na szlaku. Ruszamy z Wołosatego i mimo tak licznej grupy tempo mamy dobre, pogoda nam dopisuje może poza wiatrem jaki jest ale to sie okaże jak wieje dopiero na Bukowym. Mamy okazję podziwiac pasące sie koniki to juz wrosło w krajobraz Wołosatego i sa jakby wizytówką. W miarę szybko wchodzimy na Tarnicę po drodze trochę wprowadzania dyscypliny ponieaż nie wszyscy wiedzą po co przyjechali. Niestety ogrodzenie szczytu tylko spaskudziło wizerunek Tarnicy a tłumaczenie że to dla dobra fauny i flory nie jest tłumaczeniem bo jest wiele innych sposobów na ochronę a tak zniszczono piekno szczytu a w dodatku ogrodzenie wykonano z żelastwa i tym bardziej wygląda ochydnie. Zaczyna powiewać coraz mocniej a kolega Rysiu juz jest na bukowym i melduje że tam nieźle daje. Schodzimy na Przełęcz Goprowców chwila ciszy od wiatru ale przed nami esencja dzisiejszego dnia czyli podejście na Krzemień. Tu Bociek robi sobie test jego wynik od kierunkowskazów na Krzemień to 12 min. Dziś udaje się to pobić i nowy jego wynik to 10 min. Jest to debre miejsce na sprawdzenie siebie, tu nie chodzi o zawody ale sprawdzenie siebie na ile jeszcze stać nas. Część grupy robi podobnie i sie sprawdza jednak czasy są gorsze. I tu zaczyna sie walka w wiatrem chwilami stawia w miejscu tak silnie wieje dobrze że chociaż jest ciepło więc nie czuć tak chłodu. Po zejściu z Krzemienia w kierunku Bukowego spotykami Ryśka znamy sie z neta podobnie jak Beata i Marek jest to sympatyczne że możemy sie poznać i wspólnie łazikować po górkach. Widoki na Bukowym sa cudne a zwlaszcza jarzębina która tu króluje rozkosz dla oczu. Jednak wiadtr nie daję za wygraną i całe Bukowe musimy zaliczyc jak najszybciej bo chwilami nie ma jak łapać powietrza. Po raz pierwszy pamiątkową fotke robimy w krzakach bo tu jedynie jest cisza. Powoli schodzimy do Mucznego tu jak zwykle wstępujemy do Wilczej Jamy i dalej w drogę jeszcze ognisko w Przczelinach i do domu. Wyjazd mimo wiatrowania obfitował w wiele wrażeń mimo wiatru.

Godne uwagi: widoki z Tarnicy, Krzemienia i Bukowego Berda
Trudności: podejście na Krzemień z Przełęczy Goprowców, wiatr na Bukowym jest niebezpieczny

STRONA GŁÓWNA